Europejski Kongres Finansowy, Sopot
Sopot przywitał nas wiatrem od morza i pytaniami, na które jeszcze długo będziemy szukać odpowiedzi. Panel, który współtworzyłam na Europejskim Kongresie Finansowym, został zbudowany wokół archetypu trzech Mojr. I to nie był przypadek.
Bo kiedy patrzymy dziś na przywództwo w czasach AI, widzimy dokładnie te trzy momenty: stworzenie wizji, podjęcie decyzji i wzięcie odpowiedzialności.
Mit mówi, że nawet bogowie nie mogli zmienić tego, co Mojry utkały. A my? W świecie, w którym algorytmy coraz częściej „przędą” razem z nami – a czasem za nas – pytanie brzmi: kto dziś naprawdę trzyma nić?
Kloto – odwaga, żeby zacząć
Rozmawiając o pierwszym etapie – inicjowaniu zmiany – wracało jedno napięcie: jak mieć odwagę zaczynać, kiedy świat zmienia się szybciej niż cykl planowania strategicznego?
AI kusi obietnicą przewagi. Skrótem. Przyspieszeniem. I jednocześnie budzi ogromną niepewność – bo często wdrażamy rozwiązania, które nie do końca rozumiemy.
Dziś wizja lidera nie polega na „wiedzeniu”. Polega na decydowaniu mimo niepełnej wiedzy. Na stanięciu przed zespołem i powiedzeniu: „idziemy w tę stronę – i będziemy się uczyć po drodze”.
Z mojej perspektywy – osoby, która zajmuje się zarządzaniem sprzedażą i zarządzaniem zmianą – to moment, w którym organizacje najczęściej się blokują. Czekają na pewność. A ta nie przychodzi.
Lachesis – jakość wyboru
Druga nić to decyzje. Codzienne, operacyjne, strategiczne. Te, które „odmierzają” rzeczywistość.
I tutaj AI rzeczywiście zmienia dużo. Bo daje nam więcej danych, więcej predykcji, więcej scenariuszy. Problem w tym, że więcej nie zawsze znaczy lepiej.
Jeden z najważniejszych wątków tej części rozmowy brzmiał: tempo vs. uważność.
Konkurencja już wdraża AI. Zarządy naciskają. Rynek przyspiesza.
A jednocześnie: – zespoły nie nadążają,
– procesy się rozjeżdżają,
– decyzje zaczynają być podejmowane szybciej niż ich konsekwencje są rozumiane.
W pracy z liderami widzę to bardzo wyraźnie – największym wyzwaniem nie jest dziś brak narzędzi. Jest nim jakość decyzji w nadmiarze możliwości.
I jeszcze jedno: autentyczność.
W świecie, w którym treści może generować AI, to, czego nie da się zautomatyzować, to prawdziwość lidera. Jego intencja. Spójność. Umiejętność powiedzenia „tego nie zrobimy”, nawet jeśli technicznie się da.
Atropos – odpowiedzialność do końca
I w końcu trzecia Mojra.
Ta, która przecina.
To była część, którą prowadziłam – i ta, która wybrzmiała najmocniej.
Bo AI nie zdejmuje odpowiedzialności. Ona ją komplikuje.
Jeśli algorytm podejmuje decyzję, która kogoś krzywdzi – kto jest za to odpowiedzialny?
Twórca? Organizacja? Lider, który podjął decyzję o wdrożeniu?
Nie ma dziś na to jednej odpowiedzi. Ale jest jedno, co wiem na pewno: lider nie może się schować za technologią.
W mojej praktyce doradczej najtrudniejsze rozmowy zaczynają się od zdań: – „wiemy, że coś nie działa” „czujemy, że to nie idzie w dobrą stronę” „boimy się kosztu decyzji”
I to, co zmienia AI, to skala i prędkość. Błędy szybciej się materializują. Konsekwencje szybciej eskalują. Ale mechanizm pozostaje ten sam.
Potrzebna jest:
– odwaga zatrzymania,
– pokora zmiany kursu,
– gotowość wzięcia odpowiedzialności „do końca”, nawet wtedy, gdy konsekwencje pojawią się za lata.
AI zmienia narzędzia.
Nie zmienia fundamentów przywództwa.
Nadal chodzi o:
– podejmowanie decyzji w niepewności,
– pracę z ludźmi, którzy tę niepewność odczuwają,
– budowanie sensu w świecie, który przyspiesza.
Czyli o dokładnie to samo, o czym piszę tu od dawna – o rehumanizację pracy.
Bo im więcej technologii, tym bardziej potrzebujemy człowieka.
Nie mniej.
Jeśli zarządzasz zespołem i masz poczucie, że:
– tempo zmian zaczyna wyprzedzać Twoją organizację,
– AI jest jednocześnie szansą i źródłem napięcia,
– decyzje stają się trudniejsze, a ich konsekwencje mniej przewidywalne,
to nie jesteś w tym sam_a.
To jest dokładnie moment, w którym warto się zatrzymać i poukładać:
– gdzie naprawdę chcesz iść,
– jakie decyzje mają sens dla Twojego biznesu i ludzi,
– jak przejść przez zmianę, nie gubiąc zespołu po drodze.
Tym właśnie się zajmuję – pracując z liderami nad jakością decyzji, procesem zmiany i skutecznością sprzedaży w warunkach niepewności.
Jeśli potrzebujesz partnera do tej rozmowy – napisz.
